My name is Ben, Ben Nevis: Dzień 8

Ostatni dzień włóczęgi to znakomite widoki, mała niespodzianka od firmy transportującej nasze plecaki i…. mrówki, a w zasadzie jedna mrówka w gaciach. O widokach wypisałem wystarczająco dużo ochów i achów. O mrówce w gaciach nie wypada opowiadać,  pozostaje więc niewiele do opisania. Niespodzianka Zakup śpiwora rozwiązuje największy problem wyprawy. Agata nie zamarza w nocy. Do […]