Tu byłem – J. Bond: Dzień 6

Budzi mnie deszcz. Lubię jak pada pod warunkiem, że nie śpię w namiocie i nie szwendam się po górach. Nic w przyrodzie nie ginie. Miało padać wczoraj, pada dziś. Wychodzę, a w zasadzie to wyczołguję się z namiotu obolały jak co dzień od tygodnia. Zaczynamy szósty dzień wędrówki. Jesteśmy coraz bliżej celu. Przed nami największe […]

Jak Rob Roy: Dzień 5

Rozpinam namiot. Jest prawie dziewiąta rano. Słońce pięknie świeci, chmury suną leniwie po niebie. Prognoza pogody zapowiada deszcz przez prawie cały dzień. Nie wiem czy te chmury to cumulusy, nimbostratusy czy może obłoki srebrzyste. Nie znam się na chmurach, ale coś mi w tej prognozie nie gra. Niemniej jednak jesteśmy w górach… a w górach […]