Modyfikacje: Dzień 4

Budzimy się rano. Słońce grzeje, po midgesach nie ma śladu. Cudowny poranek rekompensuje trudy wczorajszego dnia. Jednak wszyscy wiemy, że potrzebujemy odpoczynku. Srał pies oryginalny plan. Zresztą albo działamy zgodnie z planem albo jest przygoda z nutką niepewności. To drugie jest bardziej kuszące… i okazuje się właściwym rozwiązaniem na West Highland Way. Promem na drugi […]

Zadupia w sercu niczego: Dzień 3

Rano wieje tak samo. Patrzę jednak z optymizmem na życie. Mówię sobie że nie jest zimo tylko rześko. Uciekamy jak najdalej od jeziora na śniadanie. Szkocka owsianka smakuje wyśmienicie. Spędzamy kilka minut na plaży i ruszamy w dalszą drogę na West Highland Way. Nic nie zapowiada, że będzie to najtrudniejszy etap wędrówki. Do Rowerderran Mamy […]